http://www.samosia.pl Siema ziomy i witam was drogie panie :) http://www.planowo.pl Polecam z serca http://www.prawosos.pl Wypadek http://www.kowbojki.pl Dlaczego większość ludzi jest przeciw aborcji? http://www.samosia.pl Samotność http://www.medsos.pl Pomocy http://www.planowo.pl KTO PIERWSZY NAPUKA PONAD 100 punków pod odpowiedziami? http://www.kowbojki.pl Podobno cała, dziś, zła opinia o Kobietach, to wina Tuska? http://www.prawosos.pl Sprawa o zniesławienie http://www.kowbojki.pl Kto do tego doprowadził, że Kobieta dziś musi sama zabiegać o mężczyznę? http://www.kowbojki.pl Lubicie palące kobiety? http://www.medsos.pl Załamana, zrozpaczona. pomóżcie http://www.samosia.pl Co myślicie o pijakach? http://www.medsos.pl Suche gardło - jak pozbyć się problemu? http://www.prawosos.pl Pilne! Zaswiadczenie http://www.medsos.pl Czy należy wyciskać pryszcze? http://www.prawosos.pl Czy Rada Nadzorcza może zawsze ingerować w wynagrodzenia pracowników? http://www.planowo.pl Jaki płyn do mycia naczyń ? http://www.medsos.pl Choroby krwi http://www.medsos.pl Brak ruchówdziecka w ciąży http://www.samosia.pl Co mam zrobić ? http://www.prawosos.pl Kupiłem samochód z wadą ukrytą, sprzedawca nie chce się dogadać http://www.kowbojki.pl Energia atomowa w Polsce ? Jesteście za czy przeciw ? http://www.medsos.pl Wada wzroku http://www.samosia.pl Rozmowa prywatna, nie przeszkadzać, proszę o brak rzetelnych odpowiedzi http://www.samosia.pl Tolerancja? http://www.samosia.pl Co macie na sobie? http://www.planowo.pl Przyłącze gazowe http://www.prawosos.pl Na jakiej zasadzie mogę umieszczać zdjęcia na blogu? http://www.prawosos.pl Równouprawnienie, obowiązki rodziców wobec dzieci. PILNE tylko konkretne opinie. http://www.medsos.pl Jak zachęcić dziecko do jedzenia? http://www.samosia.pl Seks. Wpadka http://www.kowbojki.pl Dlaczego kobiety sa takie nudne? http://www.kowbojki.pl Dlaczego Polki maja opinie bardzo latwych zagranica? http://www.prawosos.pl Do postu o babce i alimentach! http://www.medsos.pl Kolano! prosze pomozcie http://www.kowbojki.pl Niski poped - rozpadanie zwiazkow http://www.medsos.pl Leki. http://www.prawosos.pl Zmiana imienia i nazwiska. http://www.samosia.pl Pomóżcie, w końcu potrzebuję pomocy! http://www.kowbojki.pl Żono moja, serce moje, nie ma takich, jak my dwoje:) http://www.samosia.pl Pomocy!! http://www.kowbojki.pl Nie lubię podrywać dziewczyn http://www.prawosos.pl Rozwod z winy zony- czy mam na to szanse?

Przepisy i porady.
Gotuj i dodawaj własne.

DYSKUSJI: 1553
PRZEPISÓW: 2686
gość
gość [22.02.12, 13:02]
Oceń pytanie: (3 - 3)

Restauracja - jak często?

Hej, jak często jecie w restauracjach? Raz na tydzień czy częściej, a może rzadziej? My z moim kochanie raz w tygodniu jemy, mamy kilka sprawdzonych i tylko tam jadamy. A jak często wy jecie?

Załączone pliki:

  • rest.jpg

Najlepsza odpowiedź

gość gość 2012-02-24 14:31
(21 - 52)
gość
o jakich restauracjach mowimy...? poniewaz sa rozne typy a tez nazywaja sie ''restauracja''.. ;) jezeli chodzi o jedzenie to ja gotuje codziennie prawie..raz w tyg wyjdziemy do knajpy cos typu sphinx, a raz,dwa w miesiacu idziemy do naprawde dobrej knajpy,naszej ulubionej.chodzilibysmy czesciej ale rachunek przekracza 200.300zl wiec trzeba sie miarkowac :)


to zalosne ze ktos za wyczerpujaca i na temat wypowiedz dostal minusy bo stac jego czy ja na wydatek paruset zlotych miesiecznie na jedzenie na miescie. zazdrosc wasza nie zna granic

Inne odpowiedzi

Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
  • gość gość 2012-02-22 14:08
    (15 - 34)
    o jakich restauracjach mowimy...? poniewaz sa rozne typy a tez nazywaja sie ''restauracja''.. ;) jezeli chodzi o jedzenie to ja gotuje codziennie prawie..raz w tyg wyjdziemy do knajpy cos typu sphinx, a raz,dwa w miesiacu idziemy do naprawde dobrej knajpy,naszej ulubionej.chodzilibysmy czesciej ale rachunek przekracza 200.300zl wiec trzeba sie miarkowac :)
  • gość gość 2012-02-24 14:31
    (21 - 52)
    gość
    o jakich restauracjach mowimy...? poniewaz sa rozne typy a tez nazywaja sie ''restauracja''.. ;) jezeli chodzi o jedzenie to ja gotuje codziennie prawie..raz w tyg wyjdziemy do knajpy cos typu sphinx, a raz,dwa w miesiacu idziemy do naprawde dobrej knajpy,naszej ulubionej.chodzilibysmy czesciej ale rachunek przekracza 200.300zl wiec trzeba sie miarkowac :)


    to zalosne ze ktos za wyczerpujaca i na temat wypowiedz dostal minusy bo stac jego czy ja na wydatek paruset zlotych miesiecznie na jedzenie na miescie. zazdrosc wasza nie zna granic
    [autor="gość"] o jakich restauracjach mowimy...? poniewaz sa rozne typy a tez nazywaja sie ''restauracja''.. ;) jezeli chodzi o jedzenie to ja gotuje codziennie prawie..raz w tyg wyjdziemy do knajpy cos typu sphinx, a raz,dwa w miesiacu idziemy do naprawde dobrej knajpy,naszej ulubionej.chodzilibysmy czesciej ale rachunek przekracza 200.300zl wiec trzeba sie miarkowac :) [/autor]

    to zalosne ze ktos za wyczerpujaca i na temat wypowiedz dostal minusy bo stac jego czy ja na wydatek paruset zlotych miesiecznie na jedzenie na miescie. zazdrosc wasza nie zna granic
  • gość Bonnka 2012-02-27 13:00
    (6 - 13)
    My tak ok. 2 razy na miesiąc, do swojej ulubione w Łodzi - Ganesha - indyjska, kapitalna restauracja ale jednocześnie nie zbyt droga :) lunche, obiady + miejsce dla dzieci, a tego w wielu knajpach brakuje;/
  • gość gość 2012-02-28 19:25
    (7 - 31)
    Bonnka
    My tak ok. 2 razy na miesiąc, do swojej ulubione w Łodzi - Ganesha - indyjska, kapitalna restauracja ale jednocześnie nie zbyt droga :) lunche, obiady + miejsce dla dzieci, a tego w wielu knajpach brakuje;/


    szczerze wiesz dlaczego? bo to odstrasza klientow jak ktos przychodzi z rozwrzeszczanym dzieckiem do knajpy,gdzie ludzie przychodza sie zrelaksowac.mnie to do szlaku doprowadza gdy ktos przyjdzie sobie z dzieciakami ktore biegaja,krzycza i rodzice maja je w dupie i nikt sie nie zajmie a one tak ''umilaja' inaczej innym gosciom czas :/
  • gość gość 2012-02-29 11:22
    (5 - 6)
    Z raz, dwa w miesiącu. Przy dzieciakach sprawa jest utrudniona ;) Częściej wychodzę sama na lunch. 19 złotych za naprawdę porządny i spory obiad w Domie Smaków w Warszawie, to nie jest spory wydatek :)
  • gość eris 2012-03-25 09:38
    (6 - 7)
    prawie codziennie podczas lunchu.
  • gość gość 2012-03-26 08:03
    (3 - 6)
    bardzo rzadko...w sumie bym powiedzial od swieta, nie lubie dziwnych nazw dan ze sie nie wie co dostanie, dlatego nie chodze mimo iz mnie stac...
  • gość gość 2012-03-26 10:09
    (3 - 11)
    to zalezy jak stoje z kasa:) Chyba raz w tygodniu... Nie zawsze jednak mam ochote na jedzenie w sporym gronie a na ciche romantyczne i drogie knajpki jeszcze mnie nie stac:) podkreslam JESZCZE:D
  • gość gość 2012-03-26 10:27
    (6 - 4)
    gość
    Bonnka
    My tak ok. 2 razy na miesiąc, do swojej ulubione w Łodzi - Ganesha - indyjska, kapitalna restauracja ale jednocześnie nie zbyt droga :) lunche, obiady + miejsce dla dzieci, a tego w wielu knajpach brakuje;/
    szczerze wiesz dlaczego? bo to odstrasza klientow jak ktos przychodzi z rozwrzeszczanym dzieckiem do knajpy,gdzie ludzie przychodza sie zrelaksowac.mnie to do szlaku doprowadza gdy ktos przyjdzie sobie z dzieciakami ktore biegaja,krzycza i rodzice maja je w d***e i nikt sie nie zajmie a one tak ''umilaja' inaczej innym gosciom czas :/


    "szlagu" nie "szlak"
  • gość gość 2012-03-26 10:32
    (21 - 4)
    gość
    gość
    Bonnka
    My tak ok. 2 razy na miesiąc, do swojej ulubione w Łodzi - Ganesha - indyjska, kapitalna restauracja ale jednocześnie nie zbyt droga :) lunche, obiady + miejsce dla dzieci, a tego w wielu knajpach brakuje;/
    szczerze wiesz dlaczego? bo to odstrasza klientow jak ktos przychodzi z rozwrzeszczanym dzieckiem do knajpy,gdzie ludzie przychodza sie zrelaksowac.mnie to do szlaku doprowadza gdy ktos przyjdzie sobie z dzieciakami ktore biegaja,krzycza i rodzice maja je w d***e i nikt sie nie zajmie a one tak ''umilaja' inaczej innym gosciom czas :/
    "szlagu" nie "szlak"
    A ILE DZIECINKO MASZ LAT ŻE DZIECI NIE LUBISZ CZY MOŻE JESTEŚ SNOBEM
  • gość gość 2012-03-26 12:43
    (3 - 18)
    gość
    gość
    gość
    Bonnka
    My tak ok. 2 razy na miesiąc, do swojej ulubione w Łodzi - Ganesha - indyjska, kapitalna restauracja ale jednocześnie nie zbyt droga :) lunche, obiady + miejsce dla dzieci, a tego w wielu knajpach brakuje;/
    szczerze wiesz dlaczego? bo to odstrasza klientow jak ktos przychodzi z rozwrzeszczanym dzieckiem do knajpy,gdzie ludzie przychodza sie zrelaksowac.mnie to do szlaku doprowadza gdy ktos przyjdzie sobie z dzieciakami ktore biegaja,krzycza i rodzice maja je w d***e i nikt sie nie zajmie a one tak ''umilaja' inaczej innym gosciom czas :/
    "szlagu" nie "szlak"
    A ILE DZIECINKO MASZ LAT ŻE DZIECI NIE LUBISZ CZY MOŻE JESTEŚ SNOBEM

    co innego nie lubić dzieci a co innego nie lubić krzyku dzieci w czasie relaksującej kolacji z ukochanym :)
    niektóre pary właśnie chodzą do restauracji by oderwać się od krzyku i 24h obecności dzieci, by mieć chwile dla siebie i partnera. szkoda ze tego nie rozumiesz.
  • gość gość 2012-03-26 13:28
    (5 - 16)
    eris
    prawie codziennie podczas lunchu.

    W Polsce to nazywa sie "obiad"
  • gość gość 2012-03-26 14:14
    (2 - 11)
    Nie chodzimy, ponieważ wiemy jak wygląda "zaplecze" typowej restauracji. Gotujemy sami w domu...
  • gość gość 2012-03-26 15:42
    (5 - 16)
    gość
    gość
    gość
    Bonnka
    My tak ok. 2 razy na miesiąc, do swojej ulubione w Łodzi - Ganesha - indyjska, kapitalna restauracja ale jednocześnie nie zbyt droga :) lunche, obiady + miejsce dla dzieci, a tego w wielu knajpach brakuje;/
    szczerze wiesz dlaczego? bo to odstrasza klientow jak ktos przychodzi z rozwrzeszczanym dzieckiem do knajpy,gdzie ludzie przychodza sie zrelaksowac.mnie to do szlaku doprowadza gdy ktos przyjdzie sobie z dzieciakami ktore biegaja,krzycza i rodzice maja je w d***e i nikt sie nie zajmie a one tak ''umilaja' inaczej innym gosciom czas :/
    "szlagu" nie "szlak"
    A ILE DZIECINKO MASZ LAT ŻE DZIECI NIE LUBISZ CZY MOŻE JESTEŚ SNOBEM


    W knajpkach powinny być tzw. sfery bez dzieci, gdzie można zjeść w spokoju. To nie jest kwestia lubienia czy nie lubienia dzieci, ale po prostu ryczące, wrzeszczące, plujące, zaczepiające i śliniące się dzieciaki niszczą całą przyjemność z wyjścia do restauracji. Snobistycznie zachowują się rodzice tych bachorów.
  • gość gość 2012-03-26 15:44
    (5 - 13)
    Nie chodzę, bo mnie na to nie stać. Nie stać mnie nawet na porządny obiad. A teraz możecie się napawać tym, że jesteście lepsi.
  • gość gość 2012-03-26 15:57
    (4 - 3)
    Polecam Kocierz
  • gość sisi 2012-03-26 19:16
    (14 - 2)
    Ja hodze codziennie,po nauce trzeba sie zrelaksować,dobre jedzenie jest w makdonaldzie moje ulubione
  • gość gość 2012-03-26 19:48
    (2 - 6)
    Uwielbiam gotować sama dlatego do restauracji chodzimy "od święta"
  • gość gość 2012-03-26 19:52
    (1 - 7)
    gość
    gość
    gość
    gość
    Bonnka
    My tak ok. 2 razy na miesiąc, do swojej ulubione w Łodzi - Ganesha - indyjska, kapitalna restauracja ale jednocześnie nie zbyt droga :) lunche, obiady + miejsce dla dzieci, a tego w wielu knajpach brakuje;/
    szczerze wiesz dlaczego? bo to odstrasza klientow jak ktos przychodzi z rozwrzeszczanym dzieckiem do knajpy,gdzie ludzie przychodza sie zrelaksowac.mnie to do szlaku doprowadza gdy ktos przyjdzie sobie z dzieciakami ktore biegaja,krzycza i rodzice maja je w d***e i nikt sie nie zajmie a one tak ''umilaja' inaczej innym gosciom czas :/
    "szlagu" nie "szlak"
    A ILE DZIECINKO MASZ LAT ŻE DZIECI NIE LUBISZ CZY MOŻE JESTEŚ SNOBEM
    co innego nie lubić dzieci a co innego nie lubić krzyku dzieci w czasie relaksującej kolacji z ukochanym :) niektóre pary właśnie chodzą do restauracji by oderwać się od krzyku i 24h obecności dzieci, by mieć chwile dla siebie i partnera. szkoda ze tego nie rozumiesz.

    i tu popieram! Sama mam dzieci, które umieją się zachować więc nie ma z nimi problemu i posiłek na mieście jest przyjemny. Ale jak siedzi koło mnie para z dzieckiem którym się nie interesuje i robi się sajgon to go odechciewa. Trzeba uczyć trochę kultury dzieci i zachowania się odpowiednio do miejsca i sytuacji.
  • gość gość 2012-03-26 20:02
    (1 - 11)
    no cóż przu tych zarobkach nie stać mnie

Dodaj odpowiedź

Odpowiedź pisze: Zaloguj »