Kategoria
Jedzenie na mieście
Oceń pytanie:
(3
-
3)
głosuj na NIE
50%
głosuj na TAK
50%
Najlepsza odpowiedź
Inne odpowiedzi
Sortuj wg:
najstarszych
/
najnowszych
/
najlepszych
-
o jakich restauracjach mowimy...? poniewaz sa rozne typy a tez nazywaja sie ''restauracja''.. ;) jezeli chodzi o jedzenie to ja gotuje codziennie prawie..raz w tyg wyjdziemy do knajpy cos typu sphinx, a raz,dwa w miesiacu idziemy do naprawde dobrej knajpy,naszej ulubionej.chodzilibysmy czesciej ale rachunek przekracza 200.300zl wiec trzeba sie miarkowac :)
-
gośćo jakich restauracjach mowimy...? poniewaz sa rozne typy a tez nazywaja sie ''restauracja''.. ;) jezeli chodzi o jedzenie to ja gotuje codziennie prawie..raz w tyg wyjdziemy do knajpy cos typu sphinx, a raz,dwa w miesiacu idziemy do naprawde dobrej knajpy,naszej ulubionej.chodzilibysmy czesciej ale rachunek przekracza 200.300zl wiec trzeba sie miarkowac :)
to zalosne ze ktos za wyczerpujaca i na temat wypowiedz dostal minusy bo stac jego czy ja na wydatek paruset zlotych miesiecznie na jedzenie na miescie. zazdrosc wasza nie zna granic -
BonnkaMy tak ok. 2 razy na miesiąc, do swojej ulubione w Łodzi - Ganesha - indyjska, kapitalna restauracja ale jednocześnie nie zbyt droga :) lunche, obiady + miejsce dla dzieci, a tego w wielu knajpach brakuje;/
szczerze wiesz dlaczego? bo to odstrasza klientow jak ktos przychodzi z rozwrzeszczanym dzieckiem do knajpy,gdzie ludzie przychodza sie zrelaksowac.mnie to do szlaku doprowadza gdy ktos przyjdzie sobie z dzieciakami ktore biegaja,krzycza i rodzice maja je w dupie i nikt sie nie zajmie a one tak ''umilaja' inaczej innym gosciom czas :/ -
gośćszczerze wiesz dlaczego? bo to odstrasza klientow jak ktos przychodzi z rozwrzeszczanym dzieckiem do knajpy,gdzie ludzie przychodza sie zrelaksowac.mnie to do szlaku doprowadza gdy ktos przyjdzie sobie z dzieciakami ktore biegaja,krzycza i rodzice maja je w d***e i nikt sie nie zajmie a one tak ''umilaja' inaczej innym gosciom czas :/BonnkaMy tak ok. 2 razy na miesiąc, do swojej ulubione w Łodzi - Ganesha - indyjska, kapitalna restauracja ale jednocześnie nie zbyt droga :) lunche, obiady + miejsce dla dzieci, a tego w wielu knajpach brakuje;/
"szlagu" nie "szlak" -
A ILE DZIECINKO MASZ LAT ŻE DZIECI NIE LUBISZ CZY MOŻE JESTEŚ SNOBEMgość"szlagu" nie "szlak"gośćszczerze wiesz dlaczego? bo to odstrasza klientow jak ktos przychodzi z rozwrzeszczanym dzieckiem do knajpy,gdzie ludzie przychodza sie zrelaksowac.mnie to do szlaku doprowadza gdy ktos przyjdzie sobie z dzieciakami ktore biegaja,krzycza i rodzice maja je w d***e i nikt sie nie zajmie a one tak ''umilaja' inaczej innym gosciom czas :/BonnkaMy tak ok. 2 razy na miesiąc, do swojej ulubione w Łodzi - Ganesha - indyjska, kapitalna restauracja ale jednocześnie nie zbyt droga :) lunche, obiady + miejsce dla dzieci, a tego w wielu knajpach brakuje;/
-
gośćA ILE DZIECINKO MASZ LAT ŻE DZIECI NIE LUBISZ CZY MOŻE JESTEŚ SNOBEMgość"szlagu" nie "szlak"gośćszczerze wiesz dlaczego? bo to odstrasza klientow jak ktos przychodzi z rozwrzeszczanym dzieckiem do knajpy,gdzie ludzie przychodza sie zrelaksowac.mnie to do szlaku doprowadza gdy ktos przyjdzie sobie z dzieciakami ktore biegaja,krzycza i rodzice maja je w d***e i nikt sie nie zajmie a one tak ''umilaja' inaczej innym gosciom czas :/BonnkaMy tak ok. 2 razy na miesiąc, do swojej ulubione w Łodzi - Ganesha - indyjska, kapitalna restauracja ale jednocześnie nie zbyt droga :) lunche, obiady + miejsce dla dzieci, a tego w wielu knajpach brakuje;/
co innego nie lubić dzieci a co innego nie lubić krzyku dzieci w czasie relaksującej kolacji z ukochanym :)
niektóre pary właśnie chodzą do restauracji by oderwać się od krzyku i 24h obecności dzieci, by mieć chwile dla siebie i partnera. szkoda ze tego nie rozumiesz. -
gośćA ILE DZIECINKO MASZ LAT ŻE DZIECI NIE LUBISZ CZY MOŻE JESTEŚ SNOBEMgość"szlagu" nie "szlak"gośćszczerze wiesz dlaczego? bo to odstrasza klientow jak ktos przychodzi z rozwrzeszczanym dzieckiem do knajpy,gdzie ludzie przychodza sie zrelaksowac.mnie to do szlaku doprowadza gdy ktos przyjdzie sobie z dzieciakami ktore biegaja,krzycza i rodzice maja je w d***e i nikt sie nie zajmie a one tak ''umilaja' inaczej innym gosciom czas :/BonnkaMy tak ok. 2 razy na miesiąc, do swojej ulubione w Łodzi - Ganesha - indyjska, kapitalna restauracja ale jednocześnie nie zbyt droga :) lunche, obiady + miejsce dla dzieci, a tego w wielu knajpach brakuje;/
W knajpkach powinny być tzw. sfery bez dzieci, gdzie można zjeść w spokoju. To nie jest kwestia lubienia czy nie lubienia dzieci, ale po prostu ryczące, wrzeszczące, plujące, zaczepiające i śliniące się dzieciaki niszczą całą przyjemność z wyjścia do restauracji. Snobistycznie zachowują się rodzice tych bachorów. -
gośćco innego nie lubić dzieci a co innego nie lubić krzyku dzieci w czasie relaksującej kolacji z ukochanym :) niektóre pary właśnie chodzą do restauracji by oderwać się od krzyku i 24h obecności dzieci, by mieć chwile dla siebie i partnera. szkoda ze tego nie rozumiesz.gośćA ILE DZIECINKO MASZ LAT ŻE DZIECI NIE LUBISZ CZY MOŻE JESTEŚ SNOBEMgość"szlagu" nie "szlak"gośćszczerze wiesz dlaczego? bo to odstrasza klientow jak ktos przychodzi z rozwrzeszczanym dzieckiem do knajpy,gdzie ludzie przychodza sie zrelaksowac.mnie to do szlaku doprowadza gdy ktos przyjdzie sobie z dzieciakami ktore biegaja,krzycza i rodzice maja je w d***e i nikt sie nie zajmie a one tak ''umilaja' inaczej innym gosciom czas :/BonnkaMy tak ok. 2 razy na miesiąc, do swojej ulubione w Łodzi - Ganesha - indyjska, kapitalna restauracja ale jednocześnie nie zbyt droga :) lunche, obiady + miejsce dla dzieci, a tego w wielu knajpach brakuje;/
i tu popieram! Sama mam dzieci, które umieją się zachować więc nie ma z nimi problemu i posiłek na mieście jest przyjemny. Ale jak siedzi koło mnie para z dzieckiem którym się nie interesuje i robi się sajgon to go odechciewa. Trzeba uczyć trochę kultury dzieci i zachowania się odpowiednio do miejsca i sytuacji.








to zalosne ze ktos za wyczerpujaca i na temat wypowiedz dostal minusy bo stac jego czy ja na wydatek paruset zlotych miesiecznie na jedzenie na miescie. zazdrosc wasza nie zna granic
to zalosne ze ktos za wyczerpujaca i na temat wypowiedz dostal minusy bo stac jego czy ja na wydatek paruset zlotych miesiecznie na jedzenie na miescie. zazdrosc wasza nie zna granic