Kategoria
Dieta i zdrowie
Oceń pytanie:
(0
-
3)
głosuj na TAK
100%
Najlepsza odpowiedź
widziałaś kiedyś grubego turka? ciężko znaleźć taką sztukę, więc na kebab pada raczej głos :D
widziałaś kiedyś grubego turka? ciężko znaleźć taką sztukę, więc na kebab pada raczej głos :D
- cytuj
- zgłoś
- link
Inne odpowiedzi
Sortuj wg:
najstarszych
/
najnowszych
/
najlepszych
-
mysle,ze taki bez frytek,bulki..samo mieso+salatka. najlepiej mieso z grilla czy kebab..cos z czego wytapia sie tluszcz,a nie dodaje do smazenia. kiedys widzialam taki program i wlasnie jakas dietetyczka czy ktos ocenial ktory fast food jest najzdrowszy.wyszlo ,ze kebab z salatka,bez bulki,sosu,frytek.
-
Arabowie są szczupli (do pewnego wieku) bo jedzą inaczej.
Dzień rozpoczynają od mocnej jak siekiera kawy i ciasteczek bakaliowych, kasz i owoców. Później jedzą lekkie kasze z warzywami. Cieżkiego kebaba nie jedzą zbyt często, jeżeli już to na dinner, ok godziny 20-21. W alternatywie mają wiele pysznych i wciąż zdrowych potraw i wariacji wokół baraniny i jagnięciny.
Amerykanie jedzą na śniadanie zazwyczaj płatki, bajgle, donuts (z rana ok 400 kcal) potem na lunch subway (jedna kanapka ok 500 kcal) potem na dinner znowu coś ciężkiego, hamburger plus french fries, ich porcje są ogromne, nie do przyjecia przez przecietnego europejczyka. Pomiedzy posiłkami, twinkles, oreo, kolejny donut, dużo energizerów... Dlatego to wieloryby...
Arabowie suszone owoce, mnóstwo herbaty, baklave... Bogaci arabowie są grubi, często przyjmują zachodni tryb życia, biedni nie, bo jedzą zdrowo, ale rzadko. Chociaż ich kuchnia do lekkich nie należy.
Na mieście wybierz frytki, bez sosów, ewentualnie kebab durum (bez sosów!!), Może jakiś makaron, jako alternatywa dla pizzy? W niektórych kebabiarniach możesz dostać falafel, a nawet hummus!
Nie polecam sałatek, ponieważ są one niezjadliwe bez sosu który 'waży' ok 400 kcal w 100 g. Wypłukane z witamin, bez smaku, męczarnia!
Najgorszym zagrożeniem dla figury są sosy i masa soli zawarta w daniach typu fast food, które krótko po zjedzeniu powodują apetyt na więcej, powodują wzdęcia i opuchnięcia ciała. Nie masz tak, że jakoś 2 godziny po kebsie wypiłabyś litr coli i zagryzła kitkatem?? :P -
jadlam prawdziwy kebab w tureckiej restauracji prowadzonej przez turkow, i zadnej buly tam nie bylo a smak nie porownuje sie z tymi niby kebabami w polsce, to wielkie gownogośćpiszecie o kebabie i Turkach, a widzieliście jak wygląda u nich kebab? tylko u nas dostaniesz kawał buły żebyś się zapchał i roztył, no ale tu chodzi o biznes, a nie o nasze sylwetki :)
-
jak chcesz być szczupła to w ogóle nie jedz fast foodów, taka jest prawda tylko grubasy oszukują się że szczupli też jedzą kebaby, wszystkie osoby szczupłe jakie znam jedzą bardzo mało fast food lub słodycze raz na ruski rok, za to grubasy tylko fast foody, chipsy, popijają colą, a potem dieta, efekt jojo i tak do końca życia, odstawcie to świństwo, im wcześniej tym lepiej
-
Już teraz możesz jeść ulubione potrawy i nie martwić się o sylwetkę, a jak to zrobić?? Wejdź na http://trening-fitness.pl/cate(...)/domowy-trening znajdziesz tutaj wiele przydatnych informacji w odchudzaniu, wyborze właściwej diety oraz ćwiczeń, praktyczne porady dzięki, którym będziesz tryskać energią, cieszyć się zdrowiem i chwalić super sylwetką... Powodzenia Kochani!
-
Tak na pierwszy rzut oka to faktycznie kebab wydaje się być najzdrowszym - pod warunkiem, że jest bez bułki, sosu i frytek. Trzeba tu jednak zaznaczyć, że każdego fast fooda można w ten sposób wytłumaczyć. Mam na myśli to że, hot dog bez bułki i sosu też należy do "zdrowych przekąsek"?... Tak myśląc można wytłumaczyć każde niezdrowe jedzenie... Przecież hamburger gdyby nie ta bułka to samo zdrowie:) nie oszukujmy się. Idąc do baru nie wiemy z jakiego mięsa jest przygotowany i na jakim oleju usmażony. Gdyby to było chude ugrilowane mięso drobiowe to ok, ale mając na uwadze zarobek baru to podejrzewam, że to mięso to zbitek różnych mięsnych odpadów. Zapewne jedzenie fast foodów raz na jakiś czas (rzadziej niż raz w miesiącu) nikomu jeszcze nie zaszkodziło, ale oszukiwanie się, że to w jakimś stopniu zdrowe zwalnia nas z wyrzutów sumienia i daje swobodę w opychaniu się takim pokarmem. Ogólnie odradzam fast foody. Jeśli lubisz jeść na mieście spróbuj poszukać restauracji w której przygotowują zdrowe jedzenie, czyli grilowane, najlepiej drobiowe, bez sosów na bazie majonezu, zamiast frytek czy bułki postaraj się dobrać jakąś ciekawą sałatkę, popijaj wodą z cytryną a nie colą. Polecam ryby:) są bardzo pożywne i zdrowe. Dopytaj czy są smażone na głębokim oleju i czy mają panierkę. Naprawdę można dobrze i zdrowo zjeść na mieście, ale trzeba tego chcieć i trochę poszukać. POWODZENIA








